Podziel się:

Retro elegancja i harmonijne głosy w wydaniu XXI wieku. Kto to taki? The Barberettes!

Muzyka rozwija się prężnie, powstają nowe gatunki, a artyści łączą style, by ciągle nas zaskakiwać. Są też tacy, którzy zamiast iść z duchem czasu, poszukują inspiracji w muzycznych korzeniach. Dlatego też zasługują na swój moment w Wartym Uwagi. Przed Wami The Barberettes, na początek w damskiej wersji hitu The Beach Boys – Barbara Ann!


Zespół składa się z Shinae An Wheeler, Lee „Sunnie” Seon (w 2015 roku zastąpiła Grace Kim) i Park So Hee. Trio towarzyszą również muzycy – Lee Sae Ha (pianino) i Park Hyun (bas). Inspiracją dla dziewczyn były zespoły doo-wop z lat 50-tych i 60-tych XX wieku, między innymi, popularne w Stanach, The Chardonettes czy koreańskie Kim Sisters. Artystki założyły zespół już w 2012 roku, ale ich pierwszy album, „The Barberettes Volume 1″, zadebiutował w 2014. Warto dodać, że dzięki płycie panie zostały nominowane w dwóch kategoriach na 2015 Korean Music Awards: Najlepszego Nowego Artysty i Najlepszego Popowego Albumu. Natomiast Little Galstytułowa piosenka krążka, walczyła wówczas o tytuł Najlepszej Popowej Piosenki. 


The Barberettes wzięły swoją nazwę od słowa „barber” (fryzjer męski), dodając końcówkę „-ettes”, która często pojawia się w nazwach damskich grup doo-wop. Członkinie zespołu podczas występów są niezwykle charyzmatyczne i kobiece. Porywają do tańca swoją muzykalnością i pozytywną energią. Zajmująca jest ich zabawa głosem od dźwięków niskich do wysokich, poprzez udawanie instrumentów. W 2015 roku panie wystąpiły na festiwalu South by Southwest (SXSW) w Austin (USA), jako jedne z pięciu wybranych koreańskich grup indie.


Warto jednak powiedzieć trochę o samej historii doo-wop, czyli stylu, z którego The Barberettes czerpią najwięcej. Powstanie tego gatunku datuje się na lata 50. XX wieku, ale swój „boom” przeżywał nawet do lat 70. Styl zapoczątkowali Afro-Amerykanie, którzy szukali niskobudżetowej rozrywki. Próby odbywały się w halach, szkolnych łazienkach lub innych pomieszczeniach z echem. Następnie artystów można było spotkać na rogach ulic, w kościołach, barach czy, coraz bardziej wracających do łask, barbershopach (fryzjer specjalizujący się układaniu fryzur męskich, również bród). Afro-amerykańska muzyka została jednak szybko zawłaszczona podczas nasilającej się segregacji rasowej, co spowodowało, że znane utwory były odtwarzane przez „białych”.

Co charakteryzuje doo-wop? Jest to muzyka wykonywana przeważnie przez kwartet (popularne jest też trio), z których jedna osoba „prowadzi”, reszta natomiast tworzy tło, zastępując instrumenty. Niesamowity jest sposób samego wykonu, ponieważ wszystkie głosy muszą się ze sobą zgrać i utworzyć harmonię.


Większości z Was pewnie obiła się kiedyś o uszy piosenka Mr. Sandman, którą w oryginale zaśpiewały The Chordettes w 1954 roku. W swoim coverze z 2014, The Barberettes udowadniają, że do stworzenia i wykonania dobrej kompozycji nie potrzeba specjalistycznych instrumentów ani mikserów. Wystarczą bowiem współgrające ze sobą głosy i sporadyczne towarzystwo basu.


Trio wykonuje utwory retro w nowoczesnym stylu XXI wieku. Artystki wychodzą też na ulicę, czyli do miejsca, gdzie powstało doo-wop. Like I Do swoją pogodnością ma spowodować pojawienie się uśmiechu na twarzach słuchaczy. Piosenka pochodzi z drugiego studyjnego albumu grupy, „The Barberettes”. Płyta zadebiutowała w październiku 2016 roku.

Tytułowym utworem wspomnianego wyżej albumu był jednak Love Shoes, przy którego produkcji uczestniczył Stuart Zender, znany brytyjski producent i basista. Piosenka opowiada o, typowej dla doo-wop, nadziei na lepsze życie, które ma nadejść wraz z miłością.

Trio ma na swoim koncie również dwa świąteczne mini-albumy: „The Barberettes Carol: Hun Hun Christmas” i „Lonesome Christmas”. Na krążkach możemy usłyszeć zarówno ich wykonania gwiazdkowych hitów, takich jak Santa Baby, White Christmas czy Jingle Bells, oraz oryginalne kawałki zespołu. Wszystkie piosenki są jednak przepełnione bożonarodzeniowym urokiem i nostalgią.

W Polsce jednak za rogiem już wiosna, więc na koniec proponujemy utwór, który od razu stworzy cieplejszą atmosferę. Kukerichoo to jeden z najciekawszych wykonów zespołu na żywo w radio. Dźwięk ukulele przeniesie Was na gorące Hawaje, pod palmy, które pamiętają jeszcze głos Elvisa. 


Dziewczyny znajdziecie na: YouTube, YouTube EggPlantInstagramie, IG Shinae, IG Sunnie, IG So Hee, Facebooku, Tumblr, Vlive

źródła: (1)(2)(3)(4)(5)