Jak sami mówią, „do przewidzenia” to ostatnia rzecz, jaką chcą usłyszeć. Chociaż ich muzyka opiera się głównie na bluesie i rocku, zespół nie boi się eksperymentować z innymi gatunkami. Poznajcie iamnot, grupę „Wartą Uwagi”, o której długo nie będziecie mogli zapomnieć.

Zespół tworzy troje muzyków: Lim Heon Il (wokal, gitara), Yang Si On (gitara basowa, keyboard) i Kim Jun Ho (perkusja, wokal). Jako iamnot grają od 2015 roku, jednak ich kariera sięga wcześniej. W 2006, muzycy byli razem w pięcioosobowej rockowej grupie Bremen, która rozpadła się po wydaniu jednego krążka. „Nie za bardzo wiedzieliśmy wtedy, czego się spodziewać, nie znaliśmy się aż tak na muzyce”, powiedział portalowi Korea Herald, Yang Si On. „Teraz wiemy, czego możemy od siebie wymagać, czerpiąc z ostatnich 10 lat doświadczenia”, dodał.

Tytułowym singlem jedynej płyty Bremen było Go to you, z którym muzycy promowali się również w programach muzycznych (chociażby MBC Music Core – TUTAJ). Kawałek opowiada o podekscytowaniu pierwszą podróżą w kierunku dorosłości i, co za tym idzie, nowej miłości. Melodia łączy w sobie dźwięki akustycznej gitary oraz kontrastujący z nimi, wyraźny bas. Warto obejrzeć klip do piosenki, w którym znajdziemy dodatkową solówkę na perkusji.

Trójka muzyków wróciła wspólnie na scenę w 2015 roku, prezentując inną muzykę niż za czasów Bremen. The Brand New Blues, pierwszy singiel iamnot, to połączenie klasycznej bluesowej melodii z mocnymi gitarowymi riffami. Utworowi towarzyszy minimalistyczny, czarno-biały teledysk. 

W 2015 iamnot wypuściło swoje pierwsze EP, „whoami”. Na krążku, oprócz zremasterowanego The Brand New Blues, usłyszeliśmy cztery kawałki. Dwa z nich, Do It i Heiyheiy, band wydał wcześniej jako single. Tytułowym numerem albumu zostało jednak Psycho, w którym zespół ponownie łączy klasyczne bluesowe dźwięki z mocniejszym stylem. Tym razem towarzyszy mu współczesna melodia zbliżona do EDM. Co ciekawe, do piosenki nie powstał teledysk. Muzycy stworzyli natomiast klip do ostatniego numeru z płyty, Cut. Utwór jest najbardziej mroczną i jednocześnie spokojną oraz zmysłową propozycją z „whoami”. Krążek w całości jest bardzo spójny i sprawia wrażenie opowiadania historii, dlatego zachęcamy Was do przesłuchania go w całości, np. TUTAJ. Poniżej możecie sprawdzić natomiast klip do Cut.

Jeszcze w tym samym roku, band zaprezentował publiczności dwie nowe piosenki na singlu „Hold The Night”. Pierwszy z kawałków, Lalalala, został opisany jako „wspomnienie imprezy”. Dzięki wpadającemu w ucho refrenowi utwór ma lekki i pozytywny przekaz. Na singlu znajdziemy również Hold Me, które nie przypomina żadnego z dotychczasowych numerów iamnot. Emocjonalna ballada jest szczerym wyznaniem, w którym przyznajemy się do ukrytych uczuć towarzyszących rozstaniu. Muzycy sami przyznali, ze w tej kompozycji inspirowali się twórczością Prince’a i Pink Floyd, co słychać chociażby w gitarowych solówkach z drugiej części piosenki. 

W 2016 roku wydali tylko jeden singiel, będąc zbyt zajętymi przygotowaniami do premiery pełnego albumu. Nie oznacza to jednak, że koło Break the Wall powinniście przejść obojętnie. Tym razem zespół czerpał garściami z rock-and-rolla, który w tym wypadku połączył z hip-hopowym beatem.

Wspomniany wyżej LP usłyszeliśmy w maju 2017 roku. „Hope” promuje Fly z gościnnym udziałem Yi Sung Yola. Kawałek jest balladą, jednak znajdziemy tam też elementy nowoczesnego rocka. W tekście muzycy przekonują nas do otworzenia się na nowy początek i pofrunięcia w kierunku naszych marzeń. Cały album krąży wokół tematu nadziei. „Jesteśmy po trzydziestce i nawiedzają nas podobne problemy, co innych. Nie dlatego, że nie mamy pieniędzy, ale bo nie mamy nadziei”, powiedział Lim Heon Il.

Tworząc „Hope”, iamnot postanowili spróbować czegoś nowego. „EDM stało się jednym z naszych ulubionych gatunków [muzycznych], Jun Ho słucha teraz tylko tego. Pomyśleliśmy, że warto dać temu szansę”, powiedział Korea Herald Yang Si On. Inspiracje EDM słychać chociażby w otwierającym album happiness. Elektroniczne wstawki dobrze łączą się tam z klasycznym brzmieniem iamnot. Największym szokiem dla fanów był jednak utwór RBTY, nagrany w stylu modern folk z elementami country. „Nie chcę, żeby ludzie powiedzieli ‘Och, ci kolesie robią taki typ muzyki’, a potem my dokładnie to zrobimy”, wyznał Lim Heon Il. „Chcę dać im pozytywny rodzaj szoku. Chcę, żeby mówili ‘Och, nie wiedziałem, że mogą to zrobić’”.

Na krążku znajdziemy też jednak utwory, które przypominają o iamnot z poprzednich płyt. iamnot Blues miało być, według artystów, ukłonem w stronę ich muzycznych korzeni. Piosenka to połączenie bluesa i rocka, który przywodzi na myśl pierwsze single zespołu.

Najnowszym wydawnictwem bandu jest delikatny kawałek 자리에 있어줘 (tłumaczony nieoficjalnie jako ‘be there’). Co ciekawe, w piosence rolę głównego wokalu przejmuje perkusista grupy, Kim Jun Ho.

Jakie plany na przyszłość ma iamnot? W rozmowie z Korea Herald przyznali, że „chcą robić nie tylko rock, czy EDM albo jakikolwiek inny pojedynczy gatunek”. „Nasza muzyka będzie tym, co lubimy my i tym, co lubi publiczność”, zakończył basista grupy.

Jeśli spodobały Wam się kawałki zespołu możecie śledzić ich poczynania na Facebooku, Twitterze, InstagramieYouTube ich wytwórni oraz VLIVE

 

źródła:(1)(2)(3)(4)(5)(6)(7)(8)
źródło zdjęcia: Oficjalny Facebook iamnot

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *