W 2016 roku powstało wiele dobrych płyt, na których znajdziemy mnóstwo utworów wartych uwagi. Z tego powodu prezentujemy Wam kolejną część naszego zestawienia. Zapraszamy Was do przesłuchania naszych propozycji i dzielenia się swoimi opiniami! 

Druga część „Seoulite” to jedna z pierwszych płyt, o których pisaliśmy na 7POP. Nic dziwnego więc, że Lee Hi znalazła się w naszym rankingu. Chociaż każdy utwór na krążku jest dopracowany i pasuje do stylistyki artystki, jest wśród nich prawdziwa perełka. Mowa o Up All Night, która jest kolaboracją młodej piosenkarki z Tablo. Lider Epik High skomponował piosenkę razem z Kang Uk Jin i jest także odpowiedzialny za jej tekst. Opowiadana o bezsenności, spowodowanej przez tęsknotę za ukochaną osobą. Właśnie dzięki partii Tablo, utwór nabiera jeszcze smutniejszego charakteru. Klimat nadany przez rapera zostaje z nami do końca kompozycji, a nawet dłużej.

Wokale MAMAMOO są ponadprzeciętne, to niepodważalna kwestia. Styl śpiewu dziewczyn idealnie wpasowuje się w jazzowy dźwięk „Memory”. Co więcej, niemal każda piosenka z płyty otrzymała teledysk. My polecamy Woo Hoo (기대해도 좋은 ), nagraną w stylu synth-pop z elementami funk. Utwór usłyszeliśmy już w kwietniu, jako reklamę modułowego smartfona LG G5&Friends. Na szczególną uwagę zasługuje partia raperki zespołu. Rytm zmienia się całkowicie, dopasowując się do, jak na standardy girlsbandów, niskiego głosu Moonbyul.

„The CLAN Part 1: Lost” pokazał nową twarz Monsta X. Chociaż chłopcy nadal zostali hip-hopowym zespołem, tym razem postawili na wyraźniejsze brzmienia. Być może nabrali pewności siebie i postanowili zaryzykować, jednak płyta świetnie wpasowuje się w stylistykę grupy. Kawałkiem, który warto znać, jest Unfair Love. Chociaż powstał do niego specjalny teledysk, przeszedł trochę niezauważony. Jest z pewnością najbardziej rockowym utworem na albumie. Nie oznacza to jednak, że nie znajdziemy w nim charakterystycznego rapu w wykonaniu Jooheona i I.M’a. Nie obeszło się także bez mocnych wokali, chociaż w tym przypadku na wyróżnienie zasługuje Kihyun, który udowadnia swoją muzyczną wszechstronność.

Drugą część serii „The CLAN”, „Guilty”, zdominował jeden utwór i nie był to singiel tytułowy. Be Quiet to kompozycja pełna sprzeczności. W jednej chwili słyszymy I.M’a szepczącego „be quiet” (ang. „bądź cicho”), a w następnej atakuje nas głośny i mocny beat. Wydaje się, że jest to delikatny ukłon w stronę fanów pierwszej płyty Monsta X. Utwór, przepełniony EDM (elektroniczna muzyka taneczna), dosłownie zmusza nas do skakania w jego rytm. Nie jest jednak szablonowy, jak większość elektronicznych kawałków. To dzięki bardzo dobrym kwestiom raperów. Obok Be Quiet nie można przejść obojętnie. Chłopcy prezentowali się już z tym utworem przy okazji promocji Fighter. Wielu fanów ma nadzieję, że będzie to kolejny singiel zespołu. Czy nim zostanie – okaże się pewnie niebawem.

Razem z mocnymi Firetruck, Mad City, czy Another World, na „NCT #127” znajdziemy też ich przeciwieństwo. Paradise jest wśród wspomnianych wyraźnych numerów jak głęboki oddech. Spokojna melodia przypomina tytułowy raj – spokojne morze, pustą plażę i leniwe, samotne popołudnie. To uczucie wzmacniają delikatne dźwięki gitary słyszane przed refrenem. Jeśli chcecie na chwilę przenieść się do innego świata, Paradise jest właśnie dla Was.

Wakacyjny hit Russian Roulette zdobył serca fanów Red Velvet. Na płycie o tym samym tytule roi się jednak od dobrych piosenek. Tu wybranie tylko jednego utworu było trudniejsze niż ulubionej członkini grupy, dlatego przygotowaliśmy aż dwa. Lucky Girl to retro kawałek z klimatami amerykańskich lat 50. i 60. Ma w sobie również coś z musicalowych produkcji w stylu „Grease”, czy „Legalna Blondynka”.  W piosence jest też jednak współczesny pazur, co sprawia, że nie możecie przejść obok niej obojętnie.

Inny utwór „Russian Roulette” bezwzględnie wart Waszego czasu to Some Love. Housowy numer z tropikalnym brzmieniem na pewno rozrusza Was podczas pozostałych zimowych tygodni i przypomni gorące lato. Tekst piosenki, podobnie jak poprzedniej, stworzyła Kenzie. W Some Love również muzyka jest dziełem producentki z SM Entertainment.


Trudno jest wybrać jeden kawałek ze składanki piosenek SECHSKIES, okrzykniętych jako najlepsze. Dlatego nie pokażemy palcem na żaden konkretny utwór. Jeżeli COUPLE ujęło Was za serce, to z pewnością zauroczy Was reszta płyty. „2016 Re-ALBUM” to analogiczna nuta zremiksowana w nowoczesnym, cyfrowym formacie. Nic nie krzyczy „oldschool” bardziej, niż ten krążek. Mamy tutaj świetnie zachowane lata 90. – agresywny rap, wyraźny beat i krzykliwe chóry w tle, które rzadko kiedy pojawiają się we współczesnych piosenkach. W dodatku głos głównego wokalu SECHSKIES, Kang Sung Hoon’a, jest bogaty i po prostu przyjemny dla ucha.

Warto też zauważyć, że piosenkarze, kierując się doświadczeniem sprzed lat, śpiewają bez słuchawek.

SEVENTEEN zawsze stoi na granicy krępującego, słodkiego boysbandu, chociaż nigdy nie przekracza tej bariery. „Love&Letter” składa się z urokliwych, miłosnych ballad, ale też i piosenek o żywym, tanecznym brzmieniu. Problem posiadania wielu osób w zespole (gdzie notabene każdy potrafi śpiewać i tańczyć) wychodzi na korzyść SEVENTEEN, bo mogą pokazać swoje talenty na różnych płaszczyznach. Popular Song to krok w stronę urozmaicenia prostych ballad i udowodnienia, że młody wiek artystów nie ma wpływu na ich twórczość. Wolicie dojrzałą wersję boysbandu?

Nad Quick Pace z ostatniej płyty „Going Seventeen” pracowali m.in. Woozi, S.Coups, Vernon oraz Hoshi. To właśnie z tą piosenką, oprócz BOOMBOOM, promował się zespół. Utwór daje szansę na zaprezentowanie swoje umiejętności China Line, czyli The8 oraz Jun’owi. Fani często mają żal do wytwórni Pledis o zapominanie o nich w innych utworach (szczególnie tytułowych). Jednolity rytm, trochę pospieszony, pasuje do tekstu – po co go zmieniać, kiedy już nie dogonimy naszej byłej miłości?

Promocja albumu „1of1” była interesująca i oryginalna. SHINee odwołał się do naszego sentymentu do czasów sprzed ponad dwóch dekad. Lata 90. jakie pamiętamy, to technika, która nie była powalająca, a piosenkarze eksperymentowali z nią na różne sposoby. Zespół uchwycił magię tego okresu i wyraził poprzez muzykę. Według nas, najlepiej zrobił to w Prism oraz U Need Me. Pomimo powszechnej sympatii do przeszłości, musimy przyznać, że lata 90. były ciekawe, ale też nieco pokręcone. Taki styl idealnie pasuje do SHINee. A jak Wy uważacie?

Płyta „Good (She Is)” należy do tych, którą przesłuchuje się w całości i nie chce się przerywać do końca. Niełatwo jest wybrać jeden utwór, bo w każdym tracku Jonghyun pokazał siebie i swój styl. Jednak spośród piosenek wypełnionych chilloutem i relaksującymi rytmami, wyróżnia się Cocktail. Tekst w zmysłowy i urzekający sposób opisuje pożądanie i szczere uczucie do wybranki. Warto także posłuchać utworu, żeby docenić jego świetną kompozycję. Jest wolny, ale bogaty i intensywny, co chciał osiągnąć piosenkarz.

W kwestii popularności, ten rok był dla TWICE prawdziwym wystrzałem. Ich utwory były coverowane przez wielu artystów, a niektóre ruchy z choreografii stały się rozpoznawalne w popkulturze Korei. Piosenki są chwytliwe, łatwe do nauczenia i naśladowania. Czy taka nieskomplikowana forma to błąd? Bynajmniej. Nie wszystko musi mieć drugie dno. TWICE swoją muzyką przypominają, że najważniejsze jest bycie szczęśliwym, a tekst może być bezpośrednią wiadomością, bez zbędnych ozdobników. Jelly Jelly opowiada o zazdrości beztrosko, zatracając powagę problemu. Piosenka jest na tyle skoczna, że może dorównywać tytułowemu TT. Dziewczęta nagrały także taneczną wersję utworu.

Przez cały rok VIXX ciężko pracował nad konceptem greckich bogów. Wydał aż trzy mini-albumy, które przedstawiły VIXX z różnych stron. „Zelos” to był nie tylko żywy Dynamite. Six Feet Under jest nagrany na tak samo wysokim poziomie muzycznym. Czy kiedykolwiek zamknęliście oczy słuchając zespołu? Plastyczność i zróżnicowanie ich muzyki pobudza wyobraźnię, a wraz z pomysłowym teledyskiem tworzy 3-minutowy musicalowy numer. Szkoda, że w tym przypadku nie mogliśmy zobaczyć kolejnego występu.

Konstrukcja „Hadesa” była podobna do poprzedniego krążka – zaczynała się mocnym, charakterystycznym kawałkiem, po czym następował utwór bogaty w treść, żeby na koniec uspokoić emocje słuchaczy spokojnym wokalem w balladzie. W tym przypadku chcielibyśmy polecić Love Me Do, którą zespół świetnie wyeksponował poprzez kokieteryjną choreografię. Piosenka ma w sobie pełno zmysłowego napięcia, nie ma w niej ani sekundy ciszy. Idące do góry dźwięki sprawiają wrażenie odwróconych, co cały czas utrzymuje zaangażowanie w słuchaczach. Można powiedzieć, że piosenka to ostatni taniec przed grą wstępną.

„Kratos”, ostatnia płyta z serii „Ker”, zaproponowała nam wiele ciekawych kawałków. Jedna z łagodniejszych kompozycji trafia szczególnie do serca. Poprzez Shooting Star VIXX postanowili opisać swoich fanów. Jacy są Starlights? Radośni, pełni życia i beztroski. Tekst buzuje od efektownych opisów, wymieniających dobre strony fanów. Nawet dobór muzyczny przypomina coś jasnego i świecącego się. Zespół wydał dodatkowo skromny teledysk z okazji świąt.

Najtrudniej jest się z kimś pożegnać. Takie przesłanie niesie ze sobą Pricked, duet Mino i Taehyun’a z „EXIT: E” WINNER. Utwór świetnie łączy ze sobą wokale obu artystów i sprawia, że można się w nim zakochać od pierwszych sekund. Warto wspomnieć, że nad tekstem i kompozycją piosenki pracował Mino. Trudno też ukryć, że teraz, kiedy Taehyun nie jest już członkiem zespołu, Pricked staje się bardzo sentymentalne.

 

Pierwszą część zestawienia znajdziecie TUTAJ.

Co uważacie o naszych wyborach? Coś byście dodali, a może z czegoś zrezygnowali? Jeszcze raz życzymy Wam szczęśliwego 2017 roku! Przede wszystkim jeszcze więcej dobrej muzyki od Waszych ulubionych idoli. 🙂 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *