Rok się skończył, więc przyszedł czas na podsumowania. Pewnie każdy z Waszych idoli ma na swoim koncie utwory, które nie dostały wystarczającej uwagi publiczności, chociaż powinny. W naszym zestawieniu wybraliśmy piosenki z 2016 roku, które zostały przyćmione przez popularne tytułowe single. Mimo to, naszym zdaniem, warto ich posłuchać.

Przy zbliżającym się comebacku AKMU, nie powinniśmy zapominać o piosenkach ze „Spring”. Przy dobrych balladach, jak i bardzo wyrazistych piosenkach tytułowych, Green Window jest radosną alternatywą. Swoim brzmieniem przypomina pierwszą płytę duetu i jest bardzo motywująca. Daje nam siłę na zmienianie swojego życia i świata. Także, do dzieła!

A teraz propozycja dla spragnionych dobrych ballad. Fermata jest jednym z lepszych kawałków na drugim studyjnym albumie B.A.P. Śpiewają ją czterej wokaliści zespołu, jednak za tekst i kompozycję odpowiedzialny jest lider, Bang Yong Guk.  Kawałek sprawia, że mamy ochotę zatrzymać się na chwilę i spojrzeć na wszystko z boku. Jednocześnie pochłania całą uwagę słuchacza wyrazistymi wokalami, delikatną melodią i wolnym beatem.

Oprócz dobrej solowej płyty Zico z grudnia 2015 roku, Block B nie zostawił nas z pustymi rękoma. Piosenką z „Blooming Period”, piątego EP zespołu, której nie możecie nie znać to It Was Love w wersji Taeil’a. Zaśpiewana wcześniej przez Lunę z f(x), w wykonaniu wokalisty Block B brzmi jak zupełnie inny utwór. Artysta dodał wyrazistości, zarówno wokalowi, jak i przesłaniu. A Was kto bardziej przekonał, że to była miłość?

Drugi mini-album sub-unitu Block B BASTARZ w całości pokazuje muzyczną wrażliwość jego trzech artystów: od mocnego Make It Rain do wakacyjnie pozytywnego That’s Right. Z „WELCOME 2 BASTARZ” wybraliśmy dla Was jednak inny kawałek – Tightly. Numer wyprodukował i napisał B-Bomb, a całość jest bardzo zmysłową i wręcz rozleniwiającą kompozycją. Zarówno w tekście, jak i muzyce opowiada o uczuciach i pożądaniu, dlatego tak łatwo przenosi nas w inny świat.

 
Highlightem albumu „WINGS” są solowe utwory wszystkich członków BTS, w których każdy pokazuje swój indywidualny styl. Doceniając inne solówki, za serca (i uszy!) złapała nas MAMA. Rap J-Hope’a świetnie pasuje do funkowego klimatu kawałka, a charakterystyczne scratche (efekt dźwiękowy otrzymywany przez didżejów poprzez ręczne obracanie winylowej płyty w przód i w tył na talerzu gramofonu – przyp. red) dodają mu świeżości i wyrazistości. Idealnie łączy style rapera BTS i Primary – producenta numeru. Uwaga! Łatwo się od niej uzależnić!

Głośnym echem odbił się pierwszy mixtape Agust’a D, czyli Sugi z BTS. Wśród bardzo mocnych, odważnych kawałków najbardziej zapadła nam w pamięć jednak spokojna końcówka składanki. Mowa tu oczywiście o so far away, z udziałem Suran. Utwór jest jednocześnie delikatny, przez refren zaśpiewany przez wokalistkę, i zadziorny, chociażby dzięki gitarowej solówce z końca piosenki.

Dwa krążki w przeciągu pół roku, wygrana nominacja na MAMA i kilka kolaboracji. Tak rok kończy Crush. Oba mini albumy reprezentowane są przez dwa teledyski. Co prócz tego? Kawałki stworzone przez samego artystę. W przypadku „Interlude” warto zwrócić uwagę na In The Air, które ma predyspozycje na utwór tytułowy. Energiczna rytmika, elektroniczne organy i szereg innych dźwięków tworzą kompozycję typową dla artysty.


Na „Wonderlust” usłyszymy dość nostalgiczne utwory, na których tle wybija się 2411 (jest to numer autobusu, którym artysta podróżował do szkoły muzycznej). Prosty rytm „na dwa” towarzyszy przez prawie cały utwór powodując mimowolne tupanie nogi.

Na „EX’ACT” każdy może znaleźć coś dla siebie – delikatne utwory R&B, elektroniczne brzmienia czy mocne EDM. Słychać, że EXO dojrzewa muzycznie i stawia odważniejsze kroki w stronę zachodniej publiczności. W naszym zestawieniu znajdujemy utwory, które są przyćmiewane przez popularniejsze kawałki. Jednym z nich jest, zdaje się, prawie niesłyszalne, Stronger. To prosty, bardzo delikatny utwór o tym, że w miłości chodzi o to, by się nawzajem wspierać i dodawać siły. Jego moc tkwi właśnie w tej prostocie, która zyskuje na sile, gdy mamy obok kochającą osobę i rozumiemy przekaz piosenki.

Na tytułowy singiel „For Life” wybrano senną balladę, do której nagrano równie spokojny wideoklip. Z tego powodu wiele osób mogło przejść obok tego albumu obojętnie. Z ręką na sercu można przyznać, że każdy kawałek na płycie mógłby zostać jej tytułowym utworem. Warto jednak dać szansę „For Life”, a szczególnie ostatniemu utworowi na krążku – Winter Heat. Jest jedną z niewielu piosenek na zimowym wydawnictwie, w której usłyszymy wszystkich członków zespołu. Ma w sobie coś z typowej k-popowej piosenki, jednak jej zmienne tempo i wokale wymieszane z rapem zaskakują słuchacza. Jest to kompozycja, która swoim prostym, elektronicznym brzmieniem świetnie wpasowałaby się także w „EX’ACT”.

Jeśli jeszcze nie przesłuchaliście całego albumu „Hey Mama!” EXO-CBX to powinniście czym prędzej to zrobić! Możecie zacząć od naszej propozycji z tego krążka, czyli od końca. Cherish to ostatni kawałek z debiutanckiej płyty pierwszego sub-unitu EXO – ChenBaekXi. Piosenka jest bardzo pozytywna i taneczna, czym idealnie wpisuje się w koncept lat 70. „Hey Mama!”. Trudno odmówić jej bycia hymnem o miłości, przez którą chce się skakać w kółko ze szczęścia. Do Cherish też możecie tak tańczyć!

Krążek Lay’a „Lose Control” jest wypełniony rytmami R’n’B i elektroniką. Piosenkarz zdaje sobie sprawę, że nawet drobne nadużycie audiotune’a mocno eksponuje jego głos, z czego chętnie korzysta. My jednak wybieramy akustyczną wersję MYM. Jest ona czystym popisem wokalnych umiejętności, któremu towarzyszy jedynie gitara. To piosenka, którą fani z radością usłyszeliby na koncercie. EXO czy Lay’a – to już sami zdecydujcie.

Szczególnie dumny ze swojego utworu na najnowszym krążku GOT7 wydaje się być Jinyoung, który napisał i skomponował Mayday. Piosenka opowiada o tym, że ludzie zaczynają mówić „przepraszam” jako nawyk, przez co to słowo traci swoją moc i znaczenie. Warto zaznaczyć, że sam „mayday” jest radiowym sygnałem, dźwiękowym odpowiednikiem SOS. Tutaj ukłon w stronę Jinyounga, który postarał się wpasować utwór w koncept całego „Flight Log: Turbulence”. Kompozycja zaczyna się spokojnie, słyszymy Marka, proszącego o ratunek. Po nim piosenka stopniowo przyspiesza, by w refrenie uwolnić całą swoją siłę. Na zwrotkę muzyka jest jednak znów wyciszona, by usłyszeć jedną z najlepszych raperskich kwestii w wykonaniu BamBama. Raper sam przyznał, że pracowali nad nią z Jinyoungiem najdłużej, by każde słowo było mocne i wyraźne. To, co powinno zachęcić Was do posłuchania Mayday to połączenie świetnych wokali z nieprzewidywalnością kompozycji. 

Wraz ze styczniem nieuchronnie zbliża się rozpad I.O.I. W ostatnim mini-albumie „Miss Me?” bardzo łatwo wpada w ucho jego tytułowa piosenka, wyprodukowana przez JYP – Very Very Very. Zaraz za nią znajdziemy jednak Hold Up, produkcji Jinyounga z B1A4. Różni się od innych chociażby tradycyjnym azjatyckim brzmieniem, które przywołuje wspomnienie disneyowskiej „Mulan”. Warto dodać, że piosenka była drugim, zaraz po tytułowym singlu, najczęściej pobieranym kawałkiem z płyty.

Po dosyć długiej przerwie w koreańskich aktywnościach, Infinite wydało we wrześniu nowy mini-album. Nie zabrakło na nim jednak reprezentacyjnej ballady (a bardziej pop-ballady). Chociaż nie ma w niej pokazów prawdziwych możliwości wokalnych zespołu, Monologue (Thank You) jest przyjemną dla ucha piosenką. Co ważne, utwór jest podziękowaniem dla fanów, Inspirit, którzy są z Infinite na dobre i na złe. Zobaczcie uroczy, skromny występ zespołu z właśnie tym kawałkiem w M!Countdown. 

„Write..” Nam Woo Hyuna jest mini-albumem wypełnionym balladami. Większość z nich mówi o beznadziejnej miłości, złamanym sercu i braku perspektyw na dalsze życie po rozpadzie związku. Znajdziemy tam jednak jedną z żywszych piosenek, którą można nazwać swoistym „uśmiechem przez łzy”. Gravity jest utworem, który daje nadzieję, że jeszcze może być dobrze. Chociaż zaczyna się równie spokojnie jak swoje płytowe poprzedniczki, z czasem się rozkręca. Piosenka kończy się klamrą, w której pojawia się, znany z początku, dźwięk pianina połączony z delikatnym szeptem Woohyuna. Warto też zauważyć, że piosenkarz jest współautorem tekstu oraz muzyki kompozycji.

„With love, J” to pierwszy solowy krążek byłej członkini Girls’ Generation, Jessici Jung. Płyta wyszła w dwóch wersjach językowych – koreańskiej i angielskiej. Golden Sky to piosenka zadedykowana fanom. Delikatna melodia, grana na pianinie towarzyszy wyznaniu artystki i podziękowaniu fanom. Właśnie ten utwór był inspiracją do stworzenia nazwy fandomu – Golden Stars.

„Awake” było dużym wyzwaniem dla KNK. Płyta została wydana zaledwie miesiąc po debiucie, co, dla tak młodego i niedoświadczonego zespołu, mogło sprawić pewne problemy. Mimo tego, udało się im przedstawić publice kilka interesujących pozycji. Jedna z nich jest kwintesencją prostoty. Confession to urocza piosenka, w której muzycy obiecują wybrance stałość w uczuciach i wsparcie. Warto jej posłuchać chociażby dla interesujących wokali, jakie posiada KNK. Jedynym minusem jest słabe rozplanowanie linijek, ponieważ chcemy usłyszeć więcej głosu Seung Juna!

Przy drugim mini-albumie KNK obiecał dużo elektroniki – i tak się właśnie stało. Idealnym tego przykładem jest Tonight. Autorem tekstu i współkompozytorem jest maknae zespołu, Oh Hee Jun. Członkowie grupy sami przyznają, że ich muzyka nie wymaga wyrafinowanego gustu, ale czy to źle? Z pewnością podczas imprezy nie myślimy o głębokim znaczeniu piosenek, do których skaczemy. O tym jest ten utwór – o zrelaksowaniu się i zabawie przez całą noc. Żadne zmartwienia i flirty, tylko taniec z naszą sympatią.

 

To jedynie pierwsza część zestawienia nieznanych utworów, które dla Was przygotowaliśmy. Jak Wam się podobają? Może lubicie inne kawałki ze wspomnianych wyżej płyt? Czekamy na Wasze opinie!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *